Rzecznik finansowy do sądów: Zadośćuczynienie za ból i cierpienie zasądzać wszystkim, nie tylko wybranym rodzinom ofiar

W Gazecie wyborczej ukazał się bardzo ciekawy artykół dotyczący zadośćuczynienia dla rodziny ofiary wypadku.

Ze względu na diametralnie różne zasądzenia przez sądy w bardzo podobnych przypadkach „Rzecznik finansowy zwrócił się do Sądu Najwyższego o rozstrzygnięcie, czy bliskim osoby żyjącej, ale poważnie poszkodowanej w wypadku komunikacyjnym należy się zadośćuczynienie ze względu na naruszenie tzw. dóbr osobistych. A jeśli tak, to czy powinno być ono wypłacane z obowiązkowego ubezpieczenia OC.

Obecnie na wypłatę takiego zadośćuczynienia mogą liczyć rodziny ofiarwypadków drogowych. Rodzina zmarłego otrzymuje nie tylko odszkodowanie za utracone korzyści materialne (jeśli ofiara jest żywicielem rodziny), lecz także zadośćuczynienie za ból i cierpienie po stracie dziecka, małżonka lub rodziców. Za śmierć żony czy męża współmałżonek może liczyć na 80-100 tys. zł. Matce, która traci jedyne dziecko, sądy przyznają nawet 150 tys. zł. Kiedy dziecko traci oboje rodziców, dostaje od ubezpieczyciela nawet 250 tys. zł. Każda sprawa jest indywidualna, często zadośćuczynienia nie przekraczają kwoty 50 tys. zł, ale w niektórych przypadkach idą w setki tysięcy złotych.

Rzecznik finansowy uważa, że taka sama zasada – wypłaty zadośćuczynienia za naruszenie dóbr osobistych z powodu zerwania więzi emocjonalnych – powinna obowiązywać również w przypadku rodzin osób ciężko poszkodowanych w wypadkach.”

Cały artykół http://wyborcza.pl/7,155287,21682479,zadoscuczynienia-za-bol-i-cierpienie-tylko-dla-nielicznych.html